Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przędza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przędza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 sierpnia 2012

pierwszy dzień w muzeum

Post co prawda miał powstać wczoraj.. ale no cóż wieczorem zbrakło mi czasu (a pranie dalej zalega na kanapie).
Zaczynam odrestaurowywać stare zabytkowe krosno, wygląda ono tak:


Trzeba w nim wymienić parę elementów, jak np. nicielnice. Jest w pełni sprawne nawet teraz z tymi dziwnymi elementami :).

W czeluściach mojej piwnicy było sobie w workach popakowane runo, niewyprane jeszcze, które zostało przywiezione dawno dawno temu i leżało :). Prać go hmm.. chyba nie będę, udało mi się je wstępnie wyczesać, przydał się tu czesak do lnu :D, hehe oczywiście to jest eksponat muzealny :P jak sadze jest nawet parę lat starszy ode mnie :).




Potem wzięłam gremplownice i wyczesałam je ładnie do końca. A tak wyglądało po wyczesaniu:



no i uprzędziona wełenka. Wełenka została już potraktowana wrzątkiem i wysuszona na słoneczku. Byłam ciekawa jak wyszła. W dotyku jest szorstka, ale mocna, będzie się myślę nadawała na próbkę osnowy. Jak widać spędziłam przyjemnie czas w pracy i oby tak dalej :). Dziś więcej roboty w biurze, ale futrzaka tez trzeba porobić :). Może uda mi się go dziś skończyć ;]. W następnym tygodniu przygotowania do Trzcinicy ;].

piątek, 15 czerwca 2012

ja przędę...!!

Ha!!

Udało mi się!

Mam runo owcze.. błąd sporo runa owczego, które czeka i czeka i czeka.. i się doczekało!

Dzięki uprzejmości muzeum, które zamówiło z mojej inicjatywy zgrzebła ręczne, runo zostało wyczesane (zgoda, jego bardzo mała część, reszta czeka..). Na zdjęciu zgrzebła z rozczesanym runem.
Udało mi się zrobić ładne długie włókna :). No jestem z siebie dumna po prostu


podczas przędzenia
zakupiłam tez już do muzeum wrzeciona, które będą  używane 21 czerwca na pokazach w szkole dla dzieci. Tym samym mam motywację by ćwiczyć :) hehe jak mam pokazać jak się przędzie na wrzecionie.

A tak mi wyszła moja pierwsza nić! uprzędzona na wrzecionie, dotąd używałam zabytkowego kołowrotka, z którym mam też różne efekty. Muszę ćwiczyć :)

Niedługo napisze więcej o zmianach jakie się wydarzą :) i które się już zbliżają wielkimi krokami.. ale jeszcze muszę poczekać jeszcze trochę.. na pracę narzekać nie będę choć powody mam bo nie wypada.. cóż trzeba przeczekać :) a tymczasem dobrej nocy życzę :)